Tyle jeszcze ludzkich spraw,
Tyle pracy czeka nas,
Żeby lepszym i piękniejszym jeszcze
Stał się nasz świat.
Młodość naszą siłą!
Młodość - znaczy przyjaźń,
Młodość - znaczy miłość,
Młodość, lepszy świat!
Młodość - znaczy radość,
Młodość - znaczy pokój!
Młodość, młodość wokół!
Młodość, ty i ja!
Naszej pieśni wspólny rytm,
Naszą pieśnią Ziemia drży!
Wszystkie lądy świata, wszystkich ludzi
Pieśń łączy dziś.
Młodość naszą siłą!
Młodość - znaczy przyjaźń,
Młodość - znaczy miłość,
Młodość, lepszy świat!
Młodość - znaczy radość,
Młodość - znaczy pokój!
Młodość, młodość wokół!
Młodość, ty i ja!
[-instrum.-]
Nieutulony w piersi żal,
Bo za jedną siną dalą - druga dal.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
Nim zajdziemy w siódmy las.
Więc po drodze, więc po drodze
Zaśpiewajmy chociaż raz.
Nienasycony w sercu głód,
Bo za jednym mocnym chłodem drugi chłód.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
Nim zajdziemy w siódmy las.
Więc po drodze, więc po drodze
Zaśpiewajmy jeszcze raz.
Niewytańczony wybrzmi bal,
Bo za jedną siną dalą - druga dal.
Nieuleczony uśnie ból;
Za pikowym czarnym królem - drugi król.
Niepocieszony mija czas,
Bo za jednym czarnym asem - drugi as.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
Nim zajdziemy w siódmy las.
Więc po drodze, więc po drodze
Zaśpiewajmy chociaż raz.
Niewytańczony wybrzmi bal,
Bo za jedną siną dalą - druga dal.
Nieuleczony uśnie ból;
Za pikowym czarnym królem - drugi król.
Czy warto było kochać nas?
Może warto, lecz tą kartą źle grał czas.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
Nim zajdziemy w siódmy las.
Więc po drodze, więc po drodze
Zaśpiewajmy jeszcze raz.
[-instrum.-]
Purpurowe żagle pierwszych snów
Wyruszają w morze znów, i znów.
Małych kapitanów czeka wielka droga:
Pierwszy szlak, drugi szlak.
Gubią się nadzieje, gdzieś na skalnych progach.
Snu nam brak i szczęścia brak.
Granatowe żagle drugich snów
Wyruszają w morze znów, i znów.
Razem z kobietami budujemy domy:
Pierwszy raz, drugi raz.
Zawieszamy gniazda, gdzieś na skałach stromych.
Mamy czas, wciąż mamy czas.
Wypłowiałe żagle trzecich snów
Wyruszają w morze - brak nam słów.
Nauczeni w szkole skrywać to, co boli:
Śnimy, że; śnimy, że
Znów się narodzimy, znów się połączymy,
Żeby żyć nie bardzo źle.
[-instrum.-]