Nie mów nic...
Nie mów, że Twoja miłość trwa.
Dobrze wiem,
Dobrze wiem, co to miłość prawdziwa:
Gorące pocałunki i zaklęcia,
Westchnienia, które płyną z głębi serca.
Nie mów nic,
Nie okłamuj, że kochasz mnie.
Nie mów nic...
Nie mów, że Twoja miłość trwa.
Dobrze wiem,
Dobrze wiem, co to miłość prawdziwa.
Nie zwiodą mnie uśmiechy i zaklęcia,
Gdy na dnie pocałunków brak jest serca.
Nie mów nic...
Nie okłamuj, że kochasz mnie.
O nie, nie mów nic...
Daj dłoń, przytul się.
Nieee! Ej!
La la la ...
Nie, nie mamy na kino.
Uhm, nie chcemy pić wina.
Nie warto w karty grać,
Bo po co tracić nasz czas.
Uhm, na miłość czekamy,
Uhm, i mocno wierzymy,
Że przyjdzie znów.
Bo latarni wcale nie chcemy tłuc.
Spędzamy w domu każdą noc.
A latem - gdy słońce lśni -
Starczy nam garść nieba,
Uhm, i wiatru śpiew, hej!
La la la...
Na żartach zna się każdy z nas,
Lecz nie zawsze na żarty czas,
Bo czasem ktoś chciałby nam
Zabrać to, co mamy:
Radości garść.
Hej, nie, nie, uhm,
Nie, nie, nie -
Nikt nam nie weźmie młodości!
Nie, nie, nie, nie, nie, nie - uuu, uhm.
O, nie! Nikt nam nie weźmie młodości!
Pani Nadziejo, szarooka,
Pani cierpliwa.
Tylu Cię ludzi w noc głęboką
Do siebie wzywa.
Usłysz głos mój pośród głosów tych,
Wśród ludzi, co swój chleb
Kroją przy pustym stole.
Szarooka - dojrzyj i mnie, dojrzyj mnie.
[-instrum.-]
Dniem błękitnieje portal nieba,
Sklepiony ostro.
Dniem jeszcze bardziej Ciebie mi trzeba,
Nadziejo, siostro.
Okno swe otwieram Ci co świt.
Doczekać dnia, dnia, gdy
Chleb dla dwojga pokroję.
Szarooka - dopomóż mi, pomóż mi.
Pomóż mi, pomóż mi, pomóż mi.