Nieutulony w piersi żal,

Bo za jedną siną dalą - druga dal.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
Nim zajdziemy w siódmy las.
Więc po drodze, więc po drodze
Zaśpiewajmy chociaż raz.

Nienasycony w sercu głód,
Bo za jednym mocnym chłodem drugi chłód.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
Nim zajdziemy w siódmy las.
Więc po drodze, więc po drodze
Zaśpiewajmy jeszcze raz.

Niewytańczony wybrzmi bal,
Bo za jedną siną dalą - druga dal.
Nieuleczony uśnie ból;
Za pikowym czarnym królem - drugi król.

Niepocieszony mija czas,
Bo za jednym czarnym asem - drugi as.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
Nim zajdziemy w siódmy las.
Więc po drodze, więc po drodze
Zaśpiewajmy chociaż raz.

Niewytańczony wybrzmi bal,
Bo za jedną siną dalą - druga dal.
Nieuleczony uśnie ból;
Za pikowym czarnym królem - drugi król.

Czy warto było kochać nas?
Może warto, lecz tą kartą źle grał czas.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
Nim zajdziemy w siódmy las.
Więc po drodze, więc po drodze
Zaśpiewajmy jeszcze raz.

[-instrum.-]


Przypomnij dzień,

Gdy szliśmy razem w ciszy koncert.
Przypomnij dzień,
Gdy nam naprzeciw biegło słońce.

Przypomnij czas,
Gdy się spotkały nasze dłonie.
I jeszcze raz
Na chwilę wróćmy do tych wspomnień.

Nie, zegar wstecz nie będzie szedł.
Nie wzleci w niebo martwy ptak.
Fale na próżno dzwonią w brzeg -
Widocznie musi zostać tak.

Przypomnij, jak
Nad nami gwiazdy stały widne.
Przypomnij, jak
Strząsała perły noc ze skrzydeł.

Przypomnij czas,
Który rozłączył nasze ręce
I słowem zgasł
Słowem, co nie powraca więcej.

[-murmurando-]