Ye, ye, ye, jedzcie bigos w Non-Stopie,
Ye, ye, ye, jedzcie bigos tam,
Bo bigos tam najlepszy jest.
Ojojoj! Jak mnie boli brzuch,
Ojojoj - bardzo boli brzuch
Ale dlaczego? - już wiem!!!
Jadłem bigos tam!!!
Powiedzcie jej, że ja ją kocham.
Powiedzcie, żeby wróciła tu.
Że szukam jej w promieniach słońca.
Że szukam jej w zapachu bzu.
W kolorach tęczy, w błękicie nieba
I w ciszy jezior, w szumie zbóż.
Ale jej nie ma, już jej nie ma,
Ale jej przy mnie nie ma już.
Ale jak z innym, z innym chłopcem
Dziewczynę moją spotkacie gdzieś -
Możecie wszystkim mówić o tym,
Tylko nie mówcie tego mnie.
Bo ja ją chciałbym zawsze kochać.
I zawsze wierzyć w miłość jej...
Więc jak spotkacie ją z innym chłopcem -
To o tym nigdy nie mówcie mnie.
I jej też
Nie mówcie o mnie -
Bo jakiż byłby to sens...
Skoro już ona
Mnie nie kocha.
Skoro już
Nie kocha mnie.
Czarne noce, kocie oczy,
Mroczne głębie studzien,
Gór wysmukłych cienie dumne,
Pies warczący w budzie.
Srebrny księżyc-szaławiła
Z Wenus dyskurs toczy.
Posrebrzane Twoje włosy,
Zakochane oczy.
[-instrum.-]
W wodospadach Twych kędziorów
Będę nurzać dłonie,
Szept namiętny zaplatając
W pasma wokół skroni.
Zacałuję blaski oczu
Zanim znów dzień wstanie -
Takie będzie nasze nocne
Zwykłe całowanie.
[-instrum.-]
Wśród zamszystych zagajników
Krążą cienie legend,
Stare klechdy upiorowe
Śpią nad rzeki brzegiem.
Na konarach rosochatych
wiatr gra dumkę rzewną;
W Twoim życiu moje życie
Zmieści się na pewno.
[-instrum.-]