Pechowy dzień, pechowy dzień,
Gdy od początku wszystko się układa źle,
Tak jakby drogę przeciął rwącej rzeki prąd
A z oczu znikł bezpieczny ląd.
Ktoś rzucił czar i urok zły ...
Mój Anioł Stróż na miękkiej chmurze smacznie śpi,
A Twoje ślady zatarł roztargniony wiatr
I szczęścia brak, tak bardzo brak.
Bo moje szczęście jest w pobliżu dłoni Twych
I oczu, i oczu.
Przychodzi czasem bardzo cicho w moje sny
Z pomocą, z pomocą.
Zostawia przy mnie najcieplejsze z wszystkich słów -
Twe imię, Twe imię.
Od zmierzchu do rana
Nie grozi mi nocny chłód.
Pechowy dzień, pechowy dzień
Na pewno kiedyś przecież musi skończyć się.
Na środek Twojej drogi rzucę bukiet róż;
Nie miniesz go, nie miniesz już.
Bo moje szczęście jest w pobliżu dłoni Twych
I oczu, i oczu.
Przychodzi czasem bardzo cicho w moje sny
Z pomocą, z pomocą.
Zostanie przy mnie najcieplejsze z wszystkich słów -
Twe imię, Twe imię.
Od rana do rana
Nie będzie nam groził chłód.
Tyle jeszcze ludzkich spraw,
Tyle pracy czeka nas,
Żeby lepszym i piękniejszym jeszcze
Stał się nasz świat.
Młodość naszą siłą!
Młodość - znaczy przyjaźń,
Młodość - znaczy miłość,
Młodość, lepszy świat!
Młodość - znaczy radość,
Młodość - znaczy pokój!
Młodość, młodość wokół!
Młodość, ty i ja!
Naszej pieśni wspólny rytm,
Naszą pieśnią Ziemia drży!
Wszystkie lądy świata, wszystkich ludzi
Pieśń łączy dziś.
Młodość naszą siłą!
Młodość - znaczy przyjaźń,
Młodość - znaczy miłość,
Młodość, lepszy świat!
Młodość - znaczy radość,
Młodość - znaczy pokój!
Młodość, młodość wokół!
Młodość, ty i ja!
[-instrum.-]
Purpurowe żagle pierwszych snów
Wyruszają w morze znów, i znów.
Małych kapitanów czeka wielka droga:
Pierwszy szlak, drugi szlak.
Gubią się nadzieje, gdzieś na skalnych progach.
Snu nam brak i szczęścia brak.
Granatowe żagle drugich snów
Wyruszają w morze znów, i znów.
Razem z kobietami budujemy domy:
Pierwszy raz, drugi raz.
Zawieszamy gniazda, gdzieś na skałach stromych.
Mamy czas, wciąż mamy czas.
Wypłowiałe żagle trzecich snów
Wyruszają w morze - brak nam słów.
Nauczeni w szkole skrywać to, co boli:
Śnimy, że; śnimy, że
Znów się narodzimy, znów się połączymy,
Żeby żyć nie bardzo źle.
[-instrum.-]