Zapisz swoję ulubione piosenki Czerwonych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Pechowy dzień, pechowy dzień,

Gdy od początku wszystko się układa źle,
Tak jakby drogę przeciął rwącej rzeki prąd
A z oczu znikł bezpieczny ląd.

Ktoś rzucił czar i urok zły ...
Mój Anioł Stróż na miękkiej chmurze smacznie śpi,
A Twoje ślady zatarł roztargniony wiatr
I szczęścia brak, tak bardzo brak.

Bo moje szczęście jest w pobliżu dłoni Twych
I oczu, i oczu.
Przychodzi czasem bardzo cicho w moje sny
Z pomocą, z pomocą.
Zostawia przy mnie najcieplejsze z wszystkich słów -
Twe imię, Twe imię.
Od zmierzchu do rana
Nie grozi mi nocny chłód.

Pechowy dzień, pechowy dzień
Na pewno kiedyś przecież musi skończyć się.
Na środek Twojej drogi rzucę bukiet róż;
Nie miniesz go, nie miniesz już.

Bo moje szczęście jest w pobliżu dłoni Twych
I oczu, i oczu.
Przychodzi czasem bardzo cicho w moje sny
Z pomocą, z pomocą.
Zostanie przy mnie najcieplejsze z wszystkich słów -
Twe imię, Twe imię.
Od rana do rana
Nie będzie nam groził chłód.


Przyjdę do Ciebie, niebieskooka,

Przyjdę do Ciebie, gdy będzie świt,
Żeby się ubić błękitem chabrów,
Żeby zrozumieć błękitne sny.

Bo moje oczy są granatowe,
Bo w moich oczach jest jeszcze cień,
Który mi kiedyś dziad mój zostawił,
Gdy rozstrzelany był każdy dzień. /bis

Przyjdę do Ciebie, niebieskooka,
Przyjdę do Ciebie w rozkwicie dnia,
Żeby popatrzeć w zwierciadło nieba,
Żeby dosięgnąć błękitu dna.

Bo moja oczy są granatowe,
Bo w moich oczach jest ciemność drzew,
Którą mi kiedyś dziad mój zostawił,
Gdy musiał nosić w plecaku gniew. /bis

Przyjdę do Ciebie, niebieskooka,
Przyjdę do Ciebie, w pogodny czas,
Żeby zrozumieć, że tam, wysoko,
Może być miliard zwyczajnych gwiazd.

Bo moje oczy są granatowe,
Bo w moich oczach granatów pęk,
Które mi kiedyś dziad mój zostawił,
Bym nigdy nie znał, co znaczy lęk.


Pani Nadziejo, szarooka,

Pani cierpliwa.
Tylu Cię ludzi w noc głęboką
Do siebie wzywa.
Usłysz głos mój pośród głosów tych,
Wśród ludzi, co swój chleb
Kroją przy pustym stole.
Szarooka - dojrzyj i mnie, dojrzyj mnie.

[-instrum.-]

Dniem błękitnieje portal nieba,
Sklepiony ostro.
Dniem jeszcze bardziej Ciebie mi trzeba,
Nadziejo, siostro.
Okno swe otwieram Ci co świt.
Doczekać dnia, dnia, gdy
Chleb dla dwojga pokroję.
Szarooka - dopomóż mi, pomóż mi.
Pomóż mi, pomóż mi, pomóż mi.