Pamiętasz wieczór na Wembley
i chwałę minionych dni?
To z nami był Kaziu Deyna,
a tak jak on nie grał nikt….
Co czułeś wtedy na Wembley
gdy Janek wybronił mecz?
I upadł jak w starych legendach,
Albionu dumny lew….
I złoto jak sen….
i puchar był nasz…
i ten przeklęty deszcz…
To było jak znak
od lat pierwszy raz
podniosłeś oczy gdzie…
Polska, Polska, Polska to my!
Jedziemy po Puchar Świata
Polska, Polska, Polska to my!
To Twój dzień
To Twój czas
Twoja gra
Piłkarskie niebo jest piękne
i takie samo jest u nas
i znowu mamy drużynę
i znów nas uwodzi fortuna.
Pojadą za wami chłopaki
odwiedzić znajome strony
i spojrzysz z „placu” przez słońce
na sektor biało-czerwony….
I z tysięcy ust
i z tysięcy serc
popłynie w niebo pieśń….
To będzie jak znak,
od lat pierwszy raz
zrozumiesz wtedy że….
Polska, Polska, Polska to my!
Jedziemy po Puchar Świata
Polska, Polska, Polska to my!
To Twój dzień
To Twój czas
Twoja gra.
Bat nad zgiętym grzbietem zawisł.
Fala się złamała wpół.
Ponad ziemią nagle ucichł wiatr -
Uścisnął człowiek dziś człowieka dłoń.
To zabłysła pierwsza gwiazda,
To pokoju wybił dzwon.
Niech się głosy łączą w jedną pieśń -
Tak łatwo objąć świat łańcuchem rąk.
Nad światem cicha noc,
Niebo pełne gwiazd.
Nad światem noc,
Nad nami noc ...
Gdy nowiny dobrej gwiazda
Ponad Ziemię wznosi się,
Przebacz bratu swemu, porzuć gniew!
Niech wreszcie stanie się pokoju świat!
Nad światem cicha noc,
Niebo pełne gwiazd.
Nad światem noc,
Nad nami noc ...
Czas, aby w jeden krąg
Dłonie złączyć, czas!
Niech pokój trwa!
Niech pokój trwa!
Pani Nadziejo, szarooka,
Pani cierpliwa.
Tylu Cię ludzi w noc głęboką
Do siebie wzywa.
Usłysz głos mój pośród głosów tych,
Wśród ludzi, co swój chleb
Kroją przy pustym stole.
Szarooka - dojrzyj i mnie, dojrzyj mnie.
[-instrum.-]
Dniem błękitnieje portal nieba,
Sklepiony ostro.
Dniem jeszcze bardziej Ciebie mi trzeba,
Nadziejo, siostro.
Okno swe otwieram Ci co świt.
Doczekać dnia, dnia, gdy
Chleb dla dwojga pokroję.
Szarooka - dopomóż mi, pomóż mi.
Pomóż mi, pomóż mi, pomóż mi.