Wioska śpi w łanach zbóż,
Ziewnął jeż i usnął już.
W polu wiatr ucichł - cyt!
Zbudzi się, gdy tylko wstanie świt.
W końcu wsi,
Gdzie Pożarna Straż,
W rowie ktoś sobie siadł,
W rowie siadł i na fujarce gra.
Wszystko już u nas jest,
Bo z postępem idzie wieś:
Kino jest i aktywny Music Club;
Jak tu na fujarce można grać, no jak?
A on gra, a on gra ...
Mówi, że to underground.
[-instrum.-]
Jak tu spać, jak tu spać?
Kiedy on przestanie w końcu grać?
Przestań już -
Nie wypada dzisiaj grać.
Przestań już -
Awangardę trzeba znać.
Przestań już, przestań już -
To niemodne wcale. Gdy
Przestań grać, przestań grać -
Wszyscy śpią, wiec śpij i Ty.
A on gra, a on gra ...
Mówi, że to underground.
[-instrum.-]
Pechowy dzień, pechowy dzień,
Gdy od początku wszystko się układa źle,
Tak jakby drogę przeciął rwącej rzeki prąd
A z oczu znikł bezpieczny ląd.
Ktoś rzucił czar i urok zły ...
Mój Anioł Stróż na miękkiej chmurze smacznie śpi,
A Twoje ślady zatarł roztargniony wiatr
I szczęścia brak, tak bardzo brak.
Bo moje szczęście jest w pobliżu dłoni Twych
I oczu, i oczu.
Przychodzi czasem bardzo cicho w moje sny
Z pomocą, z pomocą.
Zostawia przy mnie najcieplejsze z wszystkich słów -
Twe imię, Twe imię.
Od zmierzchu do rana
Nie grozi mi nocny chłód.
Pechowy dzień, pechowy dzień
Na pewno kiedyś przecież musi skończyć się.
Na środek Twojej drogi rzucę bukiet róż;
Nie miniesz go, nie miniesz już.
Bo moje szczęście jest w pobliżu dłoni Twych
I oczu, i oczu.
Przychodzi czasem bardzo cicho w moje sny
Z pomocą, z pomocą.
Zostanie przy mnie najcieplejsze z wszystkich słów -
Twe imię, Twe imię.
Od rana do rana
Nie będzie nam groził chłód.
Na nasze wesele zajedzie kareta
Zaprzężona w białe konie,
A pierwszym drużbą będzie poeta -
Gitarę chwyci w dłonie,
By śpiewać piękne wiersze o Tobie,
Jakich ja śpiewać nie umiem.
Potem ja Ciebie wezmę na ręce,
Zaniosę tam, bis
Gdzie szczęścia będzie najwięcej.
Weźmiemy z sobą jedynie tom wierszy -
Niczego więcej nie chcę,
Gdy w lesie, na łące usłyszę wśród świerszczy
Twoje i moje serce.
Będziemy sami jak Adam i Ewa:
Raj odkryjemy na nowo.
Ja będę Ciebie nosił na rękach
I śpiewał, że bis
Na świecie jest tyle piękna.