Zapisz swoję ulubione piosenki Czerwonych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Ech, piracki los: chociaż pełen trzos

I choć każdy jak lord -
Diabeł ukrył nasz port.
Jeszcze noc, jeszcze dzień. / bis
Gdzie nasz port? Gdzie, ach, gdzie?
Szukam go we mgle!

Okręt chwieje się, w górze mewy złe,
Wściekły wiatr żagle rwie.
Diabeł ukrył nasz port.
Jeszcze noc, jeszcze dzień. / bis
Gdzie nasz port? Gdzie, ach, gdzie?
Szukam go we mgle!

Tak daleko do drzew.
Tak daleko do pól.
Nie dociera tu śpiew.
A fale jak góra
I żagli purpura
Roznieca ból, roznieca ból,
Roznieca ból.

Ech, piracki szyk: w kartach czarny pik,
Został nam wody łyk.
Diabeł ukrył nasz port,
Jeszcze noc, jeszcze dzień. / bis
Gdzie nasz port? Gdzie, ach, gdzie?
Szukam go we mgle!

Tak daleko do żon.
Tak daleko do gwiazd.
Nie dociera tu dzwon.
Nie woła, nie dzwoni,
Nie wzywa, nie goni,
Portowy dzwon, portowy dzwon,
Portowy dzwon.

W górze mewy złe, diabeł śmieje się.
Komu śmiech, komu żal.
Tańczy okręt wśród fal.
Jeszcze noc, jeszcze dzień. / bis
Gdzie nasz port? Gdzie, ach, gdzie?
Widzę go we mgle!


Nad pustą jezdnią dojrzewa świt.

Trzepoczą słowa, trzaskają drzwi.
Autobus rusza bez wolnych miejsc.
Jest piąta rano ... jest piąta pięć.

Czarno-biały pejzaż miasta:
W górze niebo, w dole asfalt.

Zaczęty przetarg. Kto ile wart?
Tytuły gazet zbawiają świat.
W wyścigu godzin, w pogoni chwil
Pulsuje zdarzeń codzienny rytm.

Czarno-biały pejzaż miasta:
W górze niebo, w dole asfalt.

[-instrum.-]

Przechodzą ludzie przez pełnię dnia ...
Te same twarze, ta sama gra,
Te same słowa z tych samych ust
Wplątane w ostry klaksonów blues.

Czarno-biały pejzaż miasta:
W górze niebo, w dole asfalt.

A potem szybkie uściski rąk,
Rozmowy, które powietrze tną.
Autobus wraca bez pustych miejsc.
Jest siódma wieczór ... jest siódma pięć.

Czarno-biały pejzaż miasta:
W górze niebo, w dole asfalt.

[-instrum.-]


Na nasze wesele zajedzie kareta

Zaprzężona w białe konie,
A pierwszym drużbą będzie poeta -
Gitarę chwyci w dłonie,
By śpiewać piękne wiersze o Tobie,
Jakich ja śpiewać nie umiem.
Potem ja Ciebie wezmę na ręce,
Zaniosę tam, bis
Gdzie szczęścia będzie najwięcej.

Weźmiemy z sobą jedynie tom wierszy -
Niczego więcej nie chcę,
Gdy w lesie, na łące usłyszę wśród świerszczy
Twoje i moje serce.
Będziemy sami jak Adam i Ewa:
Raj odkryjemy na nowo.
Ja będę Ciebie nosił na rękach
I śpiewał, że bis
Na świecie jest tyle piękna.