Zapisz swoję ulubione piosenki Czerwonych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Powiedzcie jej, że ja ją kocham.

Powiedzcie, żeby wróciła tu.
Że szukam jej w promieniach słońca.
Że szukam jej w zapachu bzu.

W kolorach tęczy, w błękicie nieba
I w ciszy jezior, w szumie zbóż.
Ale jej nie ma, już jej nie ma,
Ale jej przy mnie nie ma już.

Ale jak z innym, z innym chłopcem
Dziewczynę moją spotkacie gdzieś -
Możecie wszystkim mówić o tym,
Tylko nie mówcie tego mnie.

Bo ja ją chciałbym zawsze kochać.
I zawsze wierzyć w miłość jej...
Więc jak spotkacie ją z innym chłopcem -
To o tym nigdy nie mówcie mnie.

I jej też
Nie mówcie o mnie -
Bo jakiż byłby to sens...
Skoro już ona
Mnie nie kocha.
Skoro już
Nie kocha mnie.


Niebo z moich stron 

Jest w oczach Twych kolor nieba z moich stron,
Jest uśmiech dnia, cienie liści, które drżą.
Jest w głosie Twym echo naszych słów sprzed lat,
Są szepty traw, które giął letni wiatr.

Refren:
Więc zabierz mnie do tamtych miejsc,
Gdzie pędził wiatr w rytm naszych serc,
A każdą z chwil chciał oddać nam -
Tę dla mnie, dla Ciebie, tę dla mnie, dla Ciebie.
Więc zabierz mnie pod tamten dach,
Gdzie pachnie chleb, gdzie cisza gra,
A każda z nut brzmi tylko nam -
Ta dla mnie, dla Ciebie, ta dla mnie, dla Ciebie and#8211;
nam.

Jest w dłoni mej miejsce na Twą małą dłoń,
Jak zamknąć mam nasze życie w klatce rąk.
Jest w myślach mych miejsce wspomnień, które
znasz,
Bo często tak gościsz w nim, często tak.

Refren...




Dziewczynie, którą ktoś okłamał podle,

Zawiódł nocny bar i czar ekranu -
Daruj lepszy świt niż ten, co zna już.
Nie mów, że masz piękniejsze od niej.

Miasto, które zna jak brudną plamę,
Teraz niech jak sen przy tobie zgaśnie.
Szkoła, którą dał jej ten kochany
Zniknie nagle, tak jak lęk poranny.

Daj, daj tej dziewczynie biały welon.
Kup, kup dwie obrączki szczerozłote.
Zgaś, zgaś uśmiech ludzi złych.
A potem daj, daj tej dziewczynie czyste ręce.
Idź, idź do jej matki na niedzielę.
Walcz! Walcz! Niech was nie pokona czas.

Szarość zwykłych dni jej nie porazi;
Place, które śpią jak po chorobie;
Ciemny, stary dom, bez gniazd bocianich;
Świata groźny szum co płynie z gazem.

Świecić będzie jej urody nagłość
W czarną, zimną noc, i w dzień majowy.
Tylko ty masz być jak doktór mądry:
Co dzień taki sam, co dzień nowy.

Daj, daj tej dziewczynie biały welon.
Kup, kup dwie obrączki szczerozłote.
Zgaś, zgaś uśmiech ludzi złych.
A potem daj, daj tej dziewczynie czyste ręce.
Idź, idź do jej matki na niedzielę.
Walcz! Walcz! Niech was nie pokona czas.

A potem daj, daj tej dziewczynie biały welon.
Kup, kup dwie obrączki szczerozłote.
Zgaś, zgaś uśmiech ludzi złych.
A potem daj, daj tej dziewczynie czyste ręce.
Idź, idź do jej matki na niedzielę.
Walcz! Walcz! Niech was nie pokona czas.