Zapisz swoję ulubione piosenki Czerwonych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Powiedzcie jej, że ja ją kocham.

Powiedzcie, żeby wróciła tu.
Że szukam jej w promieniach słońca.
Że szukam jej w zapachu bzu.

W kolorach tęczy, w błękicie nieba
I w ciszy jezior, w szumie zbóż.
Ale jej nie ma, już jej nie ma,
Ale jej przy mnie nie ma już.

Ale jak z innym, z innym chłopcem
Dziewczynę moją spotkacie gdzieś -
Możecie wszystkim mówić o tym,
Tylko nie mówcie tego mnie.

Bo ja ją chciałbym zawsze kochać.
I zawsze wierzyć w miłość jej...
Więc jak spotkacie ją z innym chłopcem -
To o tym nigdy nie mówcie mnie.

I jej też
Nie mówcie o mnie -
Bo jakiż byłby to sens...
Skoro już ona
Mnie nie kocha.
Skoro już
Nie kocha mnie.


[-instrum.-]


Było kruche, niewielkie, było jasne, przejrzyste,
Uśmiechało się ufnie do wszystkich.
Nie groziło nikomu ... Nie wróciło do domu
Moje szczęście, naprawdę niewielkie.

Może gdzieś tam, na liściu, zbyt zmęczone, usiadło,
A wiatr z liściem je porwał znienacka.
Potem z liściem porzucił i nie umie tu wrócić
Z dalekiego, nieznanego miasta.

Może gdzieś usłyszało słowa, których nie znało.
Zapragnęło tych słów się nauczyć.
Słowa były zbyt wielkie, no, a szczęście - maleńkie;
Z ich ciężarem nie może tu wrócić.

Może, kiedy zmężnieje, zbierze siły, urośnie -
Odnajdzie mnie znowu wśród ludzi.
Moje szczęście niewielkie będzie silne i piękne -
Wielkim szczęściem do mnie powróci, powróci.


Na nasze wesele zajedzie kareta

Zaprzężona w białe konie,
A pierwszym drużbą będzie poeta -
Gitarę chwyci w dłonie,
By śpiewać piękne wiersze o Tobie,
Jakich ja śpiewać nie umiem.
Potem ja Ciebie wezmę na ręce,
Zaniosę tam, bis
Gdzie szczęścia będzie najwięcej.

Weźmiemy z sobą jedynie tom wierszy -
Niczego więcej nie chcę,
Gdy w lesie, na łące usłyszę wśród świerszczy
Twoje i moje serce.
Będziemy sami jak Adam i Ewa:
Raj odkryjemy na nowo.
Ja będę Ciebie nosił na rękach
I śpiewał, że bis
Na świecie jest tyle piękna.