Zapisz swoję ulubione piosenki Czerwonych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Prędzej strop stawiajcie, cieśle,

Dajcie wiechę na dach.
Już niedługo, panno młoda,
Staniesz ze mną w tych drzwiach.

Tylko pochyl nisko głowę,
Nim Cię wniosę przez próg.
Niech do domu przyjdzie szczęście,
Przyjdzie szczęście w tym dniu.

Niech nam czułą będzie noc.
Niech nam świecą ognie gwiazd.
Niech nas słońcem zbudzi świt
Tego dnia.

Niech się dłuższym stanie dzień.
Niech na wszystko będzie czas.
Naszym gościem cały świat
Tego dnia.

Tyle życzeń, tyle kwiatów,
Tyle kształtów i barw,
Tyle najpiękniejszych marzeń
Spełni się tego dnia.

Słońce się nad ziemią chyli,
W dzikim winie gra wiatr.
Bocian lot nad domem zniża -
Wybrał sobie nasz dach.

Niech nam czułą będzie noc.
Niech nam świecą ognie gwiazd.
Niech nas słońcem zbudzi świt
Tego dnia.

Niech się dłuższym stanie dzień.
Niech na wszystko będzie czas.
Naszym gościem cały świat
Tego dnia.

[-instrum.-]


Nieutulony w piersi żal,

Bo za jedną siną dalą - druga dal.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
Nim zajdziemy w siódmy las.
Więc po drodze, więc po drodze
Zaśpiewajmy chociaż raz.

Nienasycony w sercu głód,
Bo za jednym mocnym chłodem drugi chłód.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
Nim zajdziemy w siódmy las.
Więc po drodze, więc po drodze
Zaśpiewajmy jeszcze raz.

Niewytańczony wybrzmi bal,
Bo za jedną siną dalą - druga dal.
Nieuleczony uśnie ból;
Za pikowym czarnym królem - drugi król.

Niepocieszony mija czas,
Bo za jednym czarnym asem - drugi as.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
Nim zajdziemy w siódmy las.
Więc po drodze, więc po drodze
Zaśpiewajmy chociaż raz.

Niewytańczony wybrzmi bal,
Bo za jedną siną dalą - druga dal.
Nieuleczony uśnie ból;
Za pikowym czarnym królem - drugi król.

Czy warto było kochać nas?
Może warto, lecz tą kartą źle grał czas.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
Nim zajdziemy w siódmy las.
Więc po drodze, więc po drodze
Zaśpiewajmy jeszcze raz.

[-instrum.-]


Pani Nadziejo, szarooka,

Pani cierpliwa.
Tylu Cię ludzi w noc głęboką
Do siebie wzywa.
Usłysz głos mój pośród głosów tych,
Wśród ludzi, co swój chleb
Kroją przy pustym stole.
Szarooka - dojrzyj i mnie, dojrzyj mnie.

[-instrum.-]

Dniem błękitnieje portal nieba,
Sklepiony ostro.
Dniem jeszcze bardziej Ciebie mi trzeba,
Nadziejo, siostro.
Okno swe otwieram Ci co świt.
Doczekać dnia, dnia, gdy
Chleb dla dwojga pokroję.
Szarooka - dopomóż mi, pomóż mi.
Pomóż mi, pomóż mi, pomóż mi.