Zapisz swoję ulubione piosenki Czerwonych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Wśród gwiazd jest Południa Krzyż,

Ale drogę zna tylko noc jak ta.
Pośród morza gwiazd długo błądzi łódź.
Tutaj stanął czas; chwilo, wróć ...

Wśród gwiazd płynie nasza łódź
Ponad dachem z drzew, wstęgą dróg i pól.
Nieskończony jest nasz podniebny rejs.
Niechaj zawsze trwa chwila ta ...

[-instrum.-]

Wśród gwiazd jest Południa Krzyż.
Odnajdziemy go w taką noc jak ta.
Odnajdziemy też drogę aż do gwiazd.
Niechaj chwila trwa, niechaj trwa ...

[-wokaliza-]


Najpiękniejsze są polskie dziewczyny,

Kiedy włosy zaplata im wiatr.
Roześmiane, gdy na nie patrzymy.
Zamyślone, gdy wzruszy je kwiat.

Najpiękniejsze są polskie dziewczyny,
Gdy w ich oczach przegląda się dzień,
Gdy pytają nad rzeką kaliny:
Co o miłych, najmilszych ich wie.

Czasem piszą listy z daleka,
Niespokojne o każde słowo.
Czasem szczęście z rąk im ucieka
Lub po prostu przechodzi obok.

Choć nie mamy tajemnic przed nimi -
Pochmurnieją, gdy czasu nam brak.
Najpiękniejsze są polskie dziewczyny
I dlatego kochamy je tak.

Czasem piszą listy z daleka,
Niespokojne o każde słowo.
Czasem szczęście z rąk im ucieka
Lub po prostu przechodzi obok.

Choć nie mamy tajemnic przed nimi -
Pochmurnieją, gdy czasu nam brak.
Najpiękniejsze są polskie dziewczyny
I dlatego kochamy je tak.


Dziewczynie, którą ktoś okłamał podle,

Zawiódł nocny bar i czar ekranu -
Daruj lepszy świt niż ten, co zna już.
Nie mów, że masz piękniejsze od niej.

Miasto, które zna jak brudną plamę,
Teraz niech jak sen przy tobie zgaśnie.
Szkoła, którą dał jej ten kochany
Zniknie nagle, tak jak lęk poranny.

Daj, daj tej dziewczynie biały welon.
Kup, kup dwie obrączki szczerozłote.
Zgaś, zgaś uśmiech ludzi złych.
A potem daj, daj tej dziewczynie czyste ręce.
Idź, idź do jej matki na niedzielę.
Walcz! Walcz! Niech was nie pokona czas.

Szarość zwykłych dni jej nie porazi;
Place, które śpią jak po chorobie;
Ciemny, stary dom, bez gniazd bocianich;
Świata groźny szum co płynie z gazem.

Świecić będzie jej urody nagłość
W czarną, zimną noc, i w dzień majowy.
Tylko ty masz być jak doktór mądry:
Co dzień taki sam, co dzień nowy.

Daj, daj tej dziewczynie biały welon.
Kup, kup dwie obrączki szczerozłote.
Zgaś, zgaś uśmiech ludzi złych.
A potem daj, daj tej dziewczynie czyste ręce.
Idź, idź do jej matki na niedzielę.
Walcz! Walcz! Niech was nie pokona czas.

A potem daj, daj tej dziewczynie biały welon.
Kup, kup dwie obrączki szczerozłote.
Zgaś, zgaś uśmiech ludzi złych.
A potem daj, daj tej dziewczynie czyste ręce.
Idź, idź do jej matki na niedzielę.
Walcz! Walcz! Niech was nie pokona czas.